Autonomia

Blog o autyzmie

Tag: zespół Aspergera (page 1 of 2)

10 powodów, dla których warto pójść na ściankę wspinaczkową? – TUS Fundacji ARTONOMIA

Nasze TUS-y są nietypowe- każdy kto spróbuje ten wie, że nie przypominają one typowych zajęć prowadzonych według  Arnolda Goldsteina. Nie znaczy to jednak, że rezygnujemy z tego modelu. Stworzyliśmy program autorski, w którym łączymy potrzeby poszczególnych uczestników, stawiając na metody skuteczne, poparte badaniami. Jak więc wyglądają zajęcia TUS dla dzieciaków w spektrum autyzmu w Fundacji ARTONOMIA?

Spotkania dla dzieci i młodzieży w spektrum autyzmu prowadzimy według programu Pauliny Zawadzkiej „Cztery kroki do efektywnego uczenia się”, który zakłada indywidualne podejście oraz rozpoczęcie współpracy od podstawowych potrzeb każdej osoby. Nasze potkania odbywają się w salach wyposażonych w sprzęt do integracji sensorycznej.
A oto nasz ramowy program zajęć:
1. Zapewnienie poczucia bezpieczeństwa i zadbanie o komfort sensoryczny.
Powitanie. Czas na swobodną rozmowę, podzielenie się tym, co wydarzyło się w ostatnich dniach. Przestrzeń  na zmniejszenie ewentualnego napięcia, ćwiczenia z elementami terapii poprzez ruch oraz terapii integracji sensorycznej.
2. Kontakt i komunikacja
W zależności od wieku oraz możliwości komunikowania się, prowadzimy:  zabawy relacyjne, ćwiczenia ułatwiające poznawanie siebie i budowanie poczucia tożsamości, a w dalszej kolejności poznawanie kolegów i dostrzeganie różnic pomiędzy nami. Element ten może być prowadzony w formie gry lub zabawy, którą lubią uczestnicy.
3. Motywacja i koncentracja.
Wprowadzenie do tematu TUS poprzez zbudowanie zaciekawienia. Odkrywanie motywacji uczestników zajęć. Gry i zabawy związane z tematem. Na tym etapie odnosimy konkretny temat do własnych doświadczeń, podajemy przykłady z życia, korzystamy z “Historyjek społecznych”.

W tej części zajęć niezwykła rolę, odgrywa kreatywny i uważny trener, który swoimi pomysłami sprawi, że na pytanie Giny Davies:

“Czy Twojemu zaproszeniu do nauki można się oprzeć?” Gina Davies

każdy odpowie: Ależ skąd!!!

Nasza super trenerka Anna Jędrzejewska jest najlepszym przykładem, a reakcje uczestników jej zajęć najprawdziwszym dowodem na to, że TUS może być ciekawy!

4. Rozwijanie funkcji wykonawczych w sytuacjach społecznych. (TUS wg Goldsteina)
Modelowanie scenek tematycznych przez trenerów. Rozbijanie sytuacji na mniejsze elementy, tworzenie historyjek społecznych oraz planów wizualnych.
Odgrywanie scenek przez uczestników i udzielanie informacji zwrotnej. Na tym etapie wykorzystujemy nagrywanie i wspólne oglądanie, które pozwala zobaczyć siebie, posłuchać swojego głosu. Uczestnicy sami dostrzegają się w inicjowanych sytuacjach i zamiast uwag od trenerów, mogą zobaczyć czy coś chcą zmienić lub poprawić. Przede wszystkim jednak oglądanie siebie wzmacnia poczucie własnej wartości, dodaje pewności siebie, wzmacnia zdobywane na zajęciach umiejętności.                                                                                                                                                                                                Generalizacja zdobytych umiejętności. Ten etap to przede wszystkim wychodzenie poza ramy zajęć w sali. Nauka kompetencji społecznych musi odbywać się w warunkach życiowych. Nie da się przecież przećwiczyć reakcji otoczenia, przewidzieć ilości bodźców, poznać zasad obowiązujących w różnych miejscach, nie będąc tam.

5. *Gry rozwijające umiejętności społeczne, propozycje uczestników. Gdy czas na zajęciach na to pozwala oddajemy się rozrywce- jest tu miejsce na ulubione gry, muzykę i rozmowę.

Szczególne miejsce podczas naszych zajęć zajmują wyjścia z sali do przestrzeni publicznej.  Gdzie wychodzimy? To zależy od uczestników- to oni proponują miejsca, które chcieliby odwiedzić.

Na naszej liście szczególne miejsce zajmują Escape Room oraz Ścianka wspinaczkowa – przeczytajcie, jakie ta druga niesie za sobą korzyści.

10 powodów, dla których poszliśmy na ściankę wspinaczkową na zajęciach TUS?

  1. Wybór miejsca nastąpił przez samych uczestników zajęć- to gwarancja motywacji!
  2. To nowe miejsce dla uczestników- a wszystko, co nowe – wymaga nauki i wykorzystania posiadanych kompetencji. Do wyjścia trzeba było się przygotować. Dzisiaj duże możliwości dają zdjęcia na stronie obiektu, opis przestrzeni- to pozwala wstępnie ocenić- czy na pewno chcemy tam pójść oraz zobaczyć, czego możemy się spodziewać.
  3. Nowe miejsce to zupełnie nowe zasady, które -co ważne dla uczestników- od razu mają swoje zastosowanie  w sytuacji praktycznej. Na obiekcie ze ściankami do wspinaczki widzimy od razu, jaki jest cel regulaminu np. zakładania odpowiedniego obuwia i kasku, łatwo jest zrozumieć kwestię poruszania się po obiekcie i słuchania instruktora. A jeżeli coś ma sens- to warto się tego trzymać. (Najgorsze są zasady, które nie mają istotnego przełożenia na praktykę:”nogi i ręce spokojne na lekcji”- może coś wam to mówi?)
  4. Wspinaczka to doskonałe ćwiczenie wzmacniające mięśnie. Większość uczestników potrzebuje stymulacji proprioceptywnej, najlepiej w formie aktywnej, wzmacniającej mięśnie- a więc ścianka zamiast SI- zdecydowanie tak (jeżeli oczywiście nie pogłębiamy wad postawy). Wspinanie się rozwija umiejętność balansowania środkiem ciężkości ciała i rozsądnego gospodarowania siłą- jakże przydatne na co dzień 🙂
  5. Nie sposób nie zauważyć, że jest to doskonałe ćwiczenie równoważne- a więc także praca z błędnikiem, od której przecież często zaczynamy zajęcia, by wpłynąć na poziom pobudzenia.
  6. Wspinaczka w wielkiej hali pełnej ludzi to niewątpliwe ćwiczenie na utrzymanie koncentracji na zadaniu. Trzeba  odciąć się od bodźców dookoła i skupiać na własnym zadaniu. Jest to szansa na wydłużanie czasu koncentracji na jednej czynności. należy jednak zachować ostrożność, jeżeli nie chcemy uzyskać odwrotnego efektu i doprowadzić do przeciążenia sensorycznego – bądźmy uważni na potrzeby sensoryczne uczestników.  Warto zabrać słuchawki wyciszające, jeżeli w grupie jest osoba wrażliwa na bodźce dźwiękowe.
  7. Wspinanie się to niezwykłe ćwiczenie rozwijające funkcje wykonawcze:                                                                                             -wymaga odpowiedniego przygotowania przed przystąpieniem do działania oraz przestrzegania konkretnych zasad: założenie odpowiedniego stroju, uprzęży; – rozwija umiejętność planowania własnego działania (bez instrukcji i planów wizualnych); – jest nauką podejmowania decyzji (wyznaczenie sobie trasy, decydowanie gdzie postawić stopę, a gdzie chwycić) oraz jednocześnie akceptowaniem ich naturalnych konsekwencji -rozwija uczenie się na własnych błędach.
  8. Wspinaczka to szansa na rozwój wiary w siebie i własne możliwości. Postępy i kolejne poziomy trudności zwiększają samoocenę i pobudzają do działania!
  9. Wreszcie oczywisty punkt: Jest to szansa na dobrą zabawę, poznanie nowych osób, a może nawet nową pasję?
  10. Wspinaczka uczy, że nie zawsze najkrótsza droga prowadzi prosto do celu, a także tego, że sam cel nie jest najważniejszy, ale to, co spotyka nas po drodze!

Mam nadzieję, że skorzystacie z pomysłów i jeżeli prowadzicie zajęcia TUS- nie będziecie się ograniczać do 4 elementów  według Goldsteina na terenie szkoły lub poradni! Warto uczyć się w praktyce, motywacja uczestników, gdy ich propozycja zostaje wzięta pod uwagę jest nieprzeceniona. Niekoniecznie na ściankę, może do sali trampolin albo na pizzę- ale nie zamykajcie się w czerech ścianach!!

Zapraszamy na TUS-y, konsultacje i szkolenia do Fundacji ARTONOMIA,

Na naszym profilu znajdziecie m.in. opis turnusu wakacyjnego TUS, posty z zajęć, przykładowe materiały, zdjęcia z wyjść – czyli moc inspiracji!

Za ostatnie zajęcia na ściance wspinaczkowej w przestrzeni Centrum Wspinaczkowe Murall dziękujęmy Annie Jędrzejewskiej- trenerce TUS i Łukaszowi Korzeniewskiemu- instruktorowi i trenerowi, którzy zadbali o program zajęć i bezpieczeństwo.

Jeżeli macie pytania- piszcie: [email protected]

Zobacz we mnie piękno

Zobacz we mnie piękno,

szukaj we mnie najlepszego.

Taki jestem naprawdę i tylko taki chcę być.

To może trochę potrwać.

Może być trudno je znaleźć

ale zobacz we mnie piękno.

Zobacz we mnie piękno, każdego dnia.

Czy możesz zaryzykować?

Czy możesz znaleźć sposób?

(…) Marschall B. Rosenberg

Nauczycielu życzę Ci

DOSTRZEGANIA piękna w każdym uczniu,

I DOSTRZEGANIA piękna w SOBIE.

Pielęgnuj je i rozbudzaj!!!!!

Ono jest w każdym z nas, choć jak pisze Marschall „może być trudno je znaleźć”.

Zobacz we mnie piękno

Nauczycielu, z pewnością znasz  założenia „Porozumienia bez przemocy”.

Zatrzymaj się nad nimi przez chwilę, odśwież swoją komunikację z uczniami i rodzicami, nie zapomnij, by zacząć od siebie.

Gdy znajdziesz klucz do porozumienia ze sobą, dużo łatwiej będzie Ci także dogadać się z innymi.

Potrzeby, Zrozumienie i szacunek

„Im bardziej jesteśmy świadomi naszych potrzeb, tym lepiej możemy o sobie stanowić i lepiej rozumieć innych.”

Rosenberg podkreślał, że za każdym komunikatem kryją się potrzeby.

Bądź świadomy własnych potrzeb i dbaj o ich zaspokojenie.

Dopiero wtedy lepiej zauważysz potrzeby swoich uczniów, rozpoznasz je i uszanujesz -będzie to najlepszy start dla waszej współpracy. Choć każdy z nas jest inny, wszyscy  potrzebujemy szacunku, akceptacji, zrozumienia, przynależności, bycia zauważonym.

Empatia

„Dzięki Porozumieniu bez Przemocy wyrażamy siebie szczerze i jasno, zarazem z szacunkiem i empatią poświęcając uwagę innym ludziom”

Staraj się zrozumieć , co się dzieje z Twoim uczniem, bez próby osądzania, diagnozowania czy krytykowania jego zachowań czy komunikatów. Taka empatia pomoże Ci dostrzec w nim piękno i potencjał.

Nie popełniaj błędów SZAKALA

Szakal w rozmowie posługuje się etykietami – np. leniwy, nieodpowiedzialny, dziecinny…) i chętnie sięga po stereotypy, chce dominować i mieć rację. Żąda konkretnych rozwiązań i często, aby je uzyskać posługuje się karami i nagrodami.

W komunikacji bądź jak ŻYRAFA

W czasie rozmowy żyrafa chce usłyszeć drugiego człowieka i chce być sama usłyszana. Chce docierać do swoich i cudzych potrzeb.  Żyrafa jest  szczera: gdy myśli „nie”, mówi „nie”. Jeśli pojawia się konflikt – mówi o nim otwarcie, jasno i ze zrozumieniem, bez obrażania się, zawstydzania, oskarżania innych czy szukania winnego. Stara się rozwiązać go tak, aby potrzeby wszystkich zostały usłyszane, szuka rozwiązania, które zadowoli obie strony.

Posługuj się „językiem serca” – uczuć i potrzeb.

 

Dr Marshall B. Rosenberg (1934-  2015) ‒ amerykański psycholog, twórca idei Porozumienia bez Przemocy; Niezwykły nauczyciel propagujący pokojowe  rozwiązywania konfliktów oraz skuteczną komunikację. Pracował jako mediator na całym świecie, w rejonach konfliktów zbrojnych, w zubożałych dzielnicach miast i więzieniach. Pomagał rodzinom, szkolił nauczycieli, pracowników socjalnych, policjantów i menedżerów.

Netografia:

www.cnvc.org

www.strefanvc.pl

 

 

 

„Nie jestem kosmitą. Mam zespół Aspergera”

W dzisiejszym artykule chciałabym polecić wszystkim zainteresowanym tematem zespołu Aspergera książkę Joanny Ławickiej.

Na początek kilka słów o samej autorce: pani Joanna Ławicka jest doktorem nauk społecznych, prezesem prężnie działającej na rzecz osób ze spektrum autyzmu Fundacji Prodeste.  Ławicka ma zespół Aspergera, diagnozę otrzymała mając 28 lat.

Continue reading

Nie pytaj o autyzm

Nie pytaj jaki autyzm ma osoba, zapytaj jaką osobę ma autyzm.

Jaka jest diagnoza?

Czy jest wysoko funkcjonujący?

Ale, myślisz że to raczej Zespół Aspergera?

Może to przez ADHD?

Takie i wiele innych pojawiają się w rozmowach terapeutów, nauczycieli – próbujących zrozumieć i pomóc.

Jaką metodę zastosować?

Ale czy są na to dowody naukowe?

Nie można chyba tak mieszać różnych podejść?

I słowa na koniec warsztatów na temat autyzmu:

Za mało gotowych rozwiązań. Potrzebne nam metody, które na 100 % zadziałają.

Drodzy Nauczyciele,

prowadząc warsztaty nie dam Wam gotowych odpowiedzi- tego możecie być pewni.

Nie widziałam na oczy waszego ucznia- to Wy go znacie,  jeśli nie- zacznijcie właśnie od tego, by go poznać.

Nie ma jednej metody, jednego podejścia, gotowego rozwiązania- jeżeli myślimy o pracy z drugim człowiekiem.

Tylko otwartość i poznanie, indywidualne spojrzenie na świat i życie konkretnej jednostki pozwolą Ci lepiej zrozumieć i pomóc.

Wiedza jest ważna i potrzebna, ale nie wystarczy. Warto zgłębiać temat w świetle nowych badań – ale pamiętajcie:

 „żadna książka, żaden lekarz nie zastąpią czujnej myśli, własnego uważnego spostrzegania” (J. Korczak)

O co więc pytać? Od czego zacząć? Zapytaj:

Jak pomóc sobie? Jak być lepszym nauczycielem? Jak być dobrym obserwatorem?

Jak wykorzystać wiedzę do szukania indywidualnych rozwiązań? A może sam uczeń podpowie Ci- co mu pomoże?

Mi pomaga spokój i bycie na każdej lekcji na 100% Tu i Teraz.

Pomogło mi też zapytanie uczniów, co ich wkurza w nauczycielach. Odpowiedzi to proste wskazówki dla mnie.

Wkurzam się, gdy nauczyciele:

  •  się spóźniają

  • piją kawę na lekcji

  • myślą, że wiedzą wszystko najlepiej

  • wyjmują telefon na lekcji

  • nie słuchają.

Więcej o moich doświadczeniach pracy nauczyciela na warsztatach.

Jak być przyjacielem, ale i przewodnikiem? 

Czy jestem gotowy być wychowawcą:

„który nie wtłacza, a wyzwala, nie ciągnie, a wznosi, nie ugniata, a kształtuje, nie dyktuje, a uczy, nie żąda, a zapytuje”(J. Korczak)

Czy jestem gotowy przestać patrzeć na ucznia wyłącznie przez pryzmat jego diagnozy?

Nie chcesz przecież, by mówiono o Tobie:

– „ma humory- jak każda baba”

– „plotkują, nie przestają gadać- typowe nauczycielki”

-„faceci nie potrafią rozmawiać”.

Nawet jeśli akurat masz humory, plotkujesz, czy jest Ci trudno rozmawiać- nie chcesz być oceniany przez przyklejoną etykietę.

Nie myśl więc stereotypami- odkryj swojego ucznia z jego wyjątkową tożsamością- zrozum i pomóż.

“Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma,
 lecz przez to, czym dzieli się z innymi.”(J. Korczak)

W każdym uczniu jest niezwykły człowiek, może jest też autyzm, ale to zdecydowanie sprawa drugorzędna.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Moja podróż z autyzmem

Nasze życie to podróż.

Życie z autyzmem to wyjątkowa podróż – pełna zakrętów, stromych wzniesień i przeszkód. Każdy, kto jest w tej podróży, doświadcza, jak często trzeba się zatrzymać, a czasem zawrócić.

Mając wyznaczony cel podróży, musimy podejmować liczne decyzje, uczymy się, jak  przetrwać i zadbać o siebie. Często stawiamy sobie wymagania, mierzymy czas i kilometry- narzucając coraz szybsze tempo. Koncentrując się na celu i sukcesie -często przestajemy dostrzegać to, co najbardziej niezwykłe podczas naszej podróży.

  • Gdy na naszej drodze pojawia się piękne jezioro- zatrzymajmy się, by cieszyć się tą chwilą i miejscem.
  • Gdy spotkamy podróżnika, któremu zabrakło wody- zatrzymajmy się i podzielmy się swoją. Może zmierzamy w tym samym kierunku, a przecież razem- raźniej.
  • Gdy mamy do wyboru drogę na skróty przez pusty tunel lub dłuższą, przez niezwykłe wzgórza- zastanówmy się, która przyniesie nam więcej szczęścia.

Każdy z nas wiele razy docierał do wyznaczonego celu. Co najbardziej pamiętamy z tych podróży?

Dotarcie do celu, czy to, co spotkało nas po drodze?

 

Idąc przez życie z autyzmem- proszę Cię –zatrzymaj się i odetchnij: ciesz się miejscem , w którym aktualnie jesteś ze swoim dzieckiem, pobawcie się, poskaczcie, odpocznijcie. Rano znów ruszycie z nową energią. Ale to, co zapamiętacie po dotarciu do celu – to miejsca, ludzie, trudy i radości- nie sam cel. Bo gdy docieramy w wyznaczone miejsce, droga wcale się nie kończy. 

Wybierając podejście terapeutyczne na naszej drodze ku samodzielności z autyzmem- zastanówmy się, która trasa da nam więcej radości. Zachęcam Cię do zapoznania się z mapą terapii niedyrektywnej– prowadzi ona przez niezwykłe szlaki. Daje prawo wyboru w zależności od indywidualnych potrzeb. Usłyszałam ostatnio, że nie jest wybierana, gdy chcesz widzieć szybkie efekty. Ale osoby, które nią zmierzają – wiedzą- że nie zamienią jej na drogę na skróty.

Ważne jest by wiedzieć, dokąd się zmierza, ale nie warto zamykać oczu, na to co nas otacza. 

 

P.S. Piszę dziś z warszawskiego Żoliborza -właśnie miałam wyjść na spacer… nie pójdę-  zaczęło strasznie padać- ależ pachnie!!- posiedzę sobie na balkonie- popatrzę i poczekam. Jest pięknie. 

 

Życzę Ci niezwykłej drogi podróżniku.

P.

 

Recenzja książki “Niezwyczajni ludzie. Nowe spojrzenie na autyzm” (B.Prizant)

Książka dr Barry’ego Prizanta „Niezwyczajni ludzie” jest lekturą, którą warto polecać wszystkim osobom mającym kontakt z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Każdy rodzic, terapeuta i nauczyciel znajdzie w niej informacje, które sprawiają, że będziemy mogli lepiej rozumieć osoby z ASD (autism spectrum disorders).

Barry Prizant zdobywał swe doświadczenie przez 40 lat pracy z osobami ze spektrum i ich rodzinami. Jego praktyka miała miejsce na terenie szpitali, uniwersytetów, szkół oraz własnego gabinetu.

Spróbowałam wyłuskać dla czytelników Autonomii najistotniejsze fragmenty „Niezwyczajnych ludzi”. Jedno z najważniejszych przesłań zostawiłam na sam koniec (akapit „Wyzdrowienie”).

Continue reading

Dlaczego podskakuję/ macham/ mruczę?

„wyobraź sobie, że pośrednik między tobą a twoim ciałem znika. Znika też osoba odpowiedzialna za kontrolę nad twoimi zmysłami, myślami, umiejętnościami komunikacyjnymi. Pozostajesz zdany jedynie na siebie – własną wolą musisz zmusić ciało do najmniejszego ruchu, zewsząd zalewają cię impulsy, wrażenia i sygnały, na które nie masz wpływu” (Higashida Naoki, „Dlaczego podskakuję?” Wyd. W.A.B.,2015)

Kolejny dzień w szkole, szatnia, stresujący dzień- wycieczka do teatru- będzie się działo… Stres przed zmianą, nowym miejscem, przed podróżą metrem- tyle rzeczy, nad którymi nie masz kontroli…
Jeszcze nie wyszliście ze szkoły, a już jest ciężko- bodźce docierające do ciebie, wprost zalewają swoją intensywnością, pomiędzy szmerami, zapachami i hałasem, pojawia się „Ubieraj się, wszyscy na Ciebie czekają” … „Ubieraj się”….
Co zrobić, od czego zacząć, czemu nauczycielka stoi tak blisko i wciąż powtarza te słowa: „Ubieraj się- musimy wychodzić”. Buty, czy kurtka- nie chcesz popełnić błędu- myślisz: co najpierw??? Trudno się skoncentrować, podchodzi jakiś uczeń i krzyczy: „Szybciej- spóźnimy się”- informacji jest za dużo- zaczynasz podskakiwać, cichutko mruczysz i dyskretnie poruszasz palcami….
„STOP”, „Ręce spokojne”, „Cicha buzia”…….pani nauczycielka wspomagająca naprawdę się stara.. jednak, nie próbuje zrozumieć, czemu podskakujesz– jedyne, co stara się zrobić to zatrzymać twoją stymulację.
Autostymulacje, „IZMY”, stereotypie- to słowa używane zamiennie, uważane w większości za zachowania trudne, niepożądane, nieakceptowalne społecznie. Co więcej -na stronach ośrodków, zajmujących się terapią- możemy znaleźć procedury, jak im zapobiegać i efektywnie „eliminować”. Włos na głowie mi się jeży, gdy czytam porady specjalistów: „możemy dać dziecku wybór pomiędzy zjedzeniem ulubionego jedzenia, obejrzeniem ulubionej bajki lub autostymulowaniem się”
„umożliwiamy dziecku stymulowanie się w określonych momentach- jako nagrodę za pożądane zachowanie”.
Dokąd prowadzi takie podejście?? Do eliminacji zachowań niepożądanych, czy do zrozumienia dziecka? Jednak łatwiej jest uzyskać dobre wyniki badań- eliminując, wyznaczając czas, zatrzymując i licząc. Poczucie bezpieczeństwa, zaufanie- a z drugiej strony poziom stresu, nie tak łatwo zmierzyć timerem.

Zachęcam wszystkich do tego, by zacząć od poszukania odpowiedzi na pytanie „Dlaczego moje dziecko/ mój uczeń podskakuje/ macha/ mruczy?”
Wychodząc od przyczyny- dając uczniowi- krok po kroku to, czego potrzebuje, zaczynając od potrzeb sensorycznych, nawiążemy relację, będziemy w stanie pracować nad motywacją i nauką. Razem jesteśmy w stanie dojść do momentu, gdy autostymulacje będą mniejsze, bardziej dyskretne, ale zapewne wciąż potrzebne. Każdy z nas ma przecież soje stymulacje- poruszanie nogą, palcami, pstrykanie palcem, zabawa włosami.
Jeżeli Twój uczeń/ Twoje dziecko coś robi- robi to, z jakiegoś powodu.

Zachęcam Was do wysłuchania Caui, która specjalnie na moją prośbę opowiedziała o swoich „IZMACH”:
• To jest bardzo dobre dla mnie. To mnie relaksuje, daje mi szczęście. Rozumiem siebie, to mój ”sprawdzian”. Rozumiem wtedy siebie, bo jestem zadowolona i spokojna.
• To jest dla mnie ważne. Ludzie, którzy chcą zatrzymać autostymulacje, nie wiedzą/ nie rozumieją, że one sprawiają, że czuję się dobrze.

Caui o “izmach”

http://vencerautismo.org/

Caui, dziękuję Ci, za pomoc w rozumieniu, jak być DLA ucznia, a nie dla wyników badań. P.

P.S. Rodzicu, Nauczycielu- Nie mów stop #zacznijodsensoryki poznaj 4 kroki do #efektywneuczeniesię

szkolenia i superwizje na zamówienie

Czytamy „Kaktus na Walentynki czyli miłość Aspergerowca”

Książka dr Peter’a Schmidta to jedna z niewielu pozycji książkowych dotyczących w głównej mierze bliskich związków (i wszystkiego, co się z nimi wiąże: zauroczeniem, miłością, seksualnością) napisanych przez osoby z zespołem Aspergera. Dla mnie, jako specjalisty pracującego z osobami z ASD i ich rodzinami, jest to najcenniejsza wiedza, gdyż pochodzi ona od osoby mającej ZA (w przeciwieństwie do informacji czerpanych od rodziców, innych profesjonalistów).

Continue reading

Czy Sheldon Cooper ma zespół Aspergera?

Sheldon Cooper – bohater jednego z najpopularniejszych amerykańskich seriali komediowych „The Big Bang Theory” nieprzerwanie od dziewięciu sezonów bawi widownię swoim specyficznym zachowaniem.

Serial opowiada o czwórce przyjaciół – naukowców zajmujących się naukami ścisłymi w California Institute of Technology. Mimo wybitnej inteligencji mają jednak oni poważne problemy w relacjach międzyludzkich. Sheldon wyróżnia się wśród przyjaciół zarówno poziomem wiedzy oraz inteligencji (powszechnie uchodzi za geniusza), jak i szczególnymi trudnościami w kontaktach z innymi osobami. Brak społecznego przystosowania staje się szczególnie widoczny, gdy do ich życia wkracza nowa sąsiadka Penny niemająca wiele wspólnego z dotychczasowymi sferami zainteresowań bohaterów.

Dziś spróbujemy z przymrużeniem oka poszukać „dowodów” pozwalających znaleźć odpowiedź na pytanie czy Sheldon Cooper ma zespół Aspergera (uwaga na niewielkie spojlery z serialu!).

Continue reading

Blogi, na które musisz zajrzeć!

Po co ludzie piszą blogi? Żeby dotrzeć ze swoimi myślami do wielu osób, by dzielić się tym, co nam siedzi w głowie. Blogów coraz więcej i więcej – kulinarnych, podróżniczych i wielu innych… Autonomia to blog o spectrum autyzmu pisany z perspektywy psychologa i pedagoga. Jednak któż , jak nie same osoby ze spektrum najlepiej opowiedzą o tym temacie. Jeśli jesteś ciekawy czym jest autyzm, jak widzą świat osoby z autyzmem warto zajrzeć na blogi pisane głównie przez osoby z autyzmem lub Zespołem Aspergera:

aspiphotography.wordpress.com– blog fotograficzny, prowadzony przez chłopaka z ZA

http://autyzmwszkole.wordpress.com – pisany przez mamę 2 chłopaków: 1 z diagnozą autyzmu, 2 z dużym prawdopodobieństwem także ze spectrum

http://666rem.wordpress.com– pisany przez osobę z autyzmem

http://emmashopebook.com– blog pisany przez dziewczynę z autyzmem; początkowo przez jej rodziców, jednak od kiedy Emma w 2012 roku zaczęła komunikować się pisząc na klawiaturze, forma bloga również się zmieniła-blog stał się głosem niemówiącej Emmy

faithhopeloveautism.blogspot.com– blog będący głosem niemówiącego chłopaka z autyzmem

kociswiatasd.blox.pl– blog pisany przez dziewczynę z autyzmem

pieknibestiaiasperger.blogspot.com– blog dwojga ludzi po 20-tce, jak sami piszą  z kotem i ZA w tle

wiadremwleb.pl– blog pisany przez kobietę z Zespołem Aspergera, pseud. Aveline Neve

zasparagusemnaty.blogspot.com – blog pisany przez partnerkę mężczyzny z ZA dla kobiet, które żyją w związkach z mężczyznami z Zespołem Aspergera.

Ciekawej lektury!

« Older posts

© 2019 Autonomia

Theme by Anders NorenUp ↑