Autonomia

Blog o autyzmie

Kategoria: kampanie społeczne

JAKA JEST KOBIETA ze SPEKTRUM AUTYZMU?

 

O kobietach w spektrum coraz więcej, choć wciąż pozostają niezauważone, później zdiagnozowane, mniej wspierane…

Historie dziewczyn ze spektrum, które znam- są w większości zagmatwane, pełne zwrotów akcji, zazwyczaj z późną diagnozą. Często depresja, bulimia czy inne trudności były często pierwszymi momentami, gdy ktoś zauważał ich potrzeby. Jak to jest, czy jak sugerują niektórzy kryteria diagnostyczne były tworzone pod chłopców (http://www.autism.org.uk), czy faktycznie dziewczyny radzą sobie lepiej z tak zwanym „maskowaniem” swoich trudności?

Niezwykle trafnie o kobietach ze spektrum pisze Rose Hughes:

“Myślę, że bycie kobietą jest trudne, bycie kobietą z autyzmem jest jeszcze trudniejsze”

Po czym dodaje, że  kobiety generalnie są postrzegane jako słabsze, bardziej wrażliwe, wciąż muszą udowadniać swoją niezależność.

Dodając swoje przemyślenia do słów Rose:

Tak samo jest wśród osób a autyzmem, które w świecie neurotypowym, pełnym stereotypów niejednokrotnie odczuwają presję oraz potrzebę ciągłego udowadniania, że mogą funkcjonować samodzielnie, wykonywać różne zawody, decydować o sobie, wciąż muszą szukać dróg by „wpasować się” w towarzystwo.

KAŻDY STEREOTYP zamyka nam drogę do poznania drugiego człowieka. Tak jak nie ma dwóch takich samych osób ze spektrum- tak nie ma dwóch takich samych kobiet czy mężczyzn.

Nawet dziś dostając życzenia- powtarzający się symbol kobiecości to wysokie obcasy, czerwona szminka, ładna sukienka.

Nie znam osobiście kobiety z autyzmem lub Zespołem Aspergera, która zgodziłaby się z taką wizją kobiecości.

A więc jaka jest KOBIETA ze spektrum autyzmu?

Oczywiście- każda inna. Dla mnie jednak jest pewien zbiór cech, którego nie można jej odmówić:

  1. niezwykła wrażliwość– która niestety może jest przyczyną wielu trudności, często depresji

  2. indywidualność– tak bardzo indywidualna . Hasło często powtarzane „książkowy autyzm”, którego tak bardzo nie lubię- niech ląduje w koszu raz na zawsze

  3. siła– do bycia sobą i walki o swoje!

  4. inteligencja–  która niejednokrotnie potrafi zaskoczyć

Mam nadzieję, że rozwijająca się wczesna diagnostyka sprawi, że poprawi się wsparcie dziewczynek ze spektrum, by mogły być silnymi kobietami. Diagnoza wiele zmienia- potwierdzeniem są chociażby słowa Weroniki:

“Ta diagnoza zmieniła moje życie na plus. Wcześniej byłam zagubiona – wiedziałam, że coś mi dolega, ale nikt nie potrafił powiedzieć, o co dokładnie chodzi. Błądzić jest rzeczą ludzką, to prawda, ale tkwienie w niewiedzy bardzo utrudnia życie. Dzięki diagnozie jestem w pewnym sensie pogodzona ze sobą. Mam świadomość swoich braków, uczestniczę w terapii grupowej i mogę prowadzić normalne, spokojne życie.”

Czytaj więcej: http://www.nowiny24.pl/wywiady/art/6191699,dziewczynki-potrafia-kamuflowac-objawy-autyzmu,id,t.html

Niezmiernie cieszę się, że na  Konferencji NIC O NAS BEZ NAS, 07.04.2018 w Warszawie  4 wspaniałe kobiety opowiedzą o swoim spektrum, pomogą zrozumieć i otworzyć nam oczy na swoje potrzeby.

 

Nie pytaj o autyzm

Nie pytaj jaki autyzm ma osoba, zapytaj jaką osobę ma autyzm.

Jaka jest diagnoza?

Czy jest wysoko funkcjonujący?

Ale, myślisz że to raczej Zespół Aspergera?

Może to przez ADHD?

Takie i wiele innych pojawiają się w rozmowach terapeutów, nauczycieli – próbujących zrozumieć i pomóc.

Jaką metodę zastosować?

Ale czy są na to dowody naukowe?

Nie można chyba tak mieszać różnych podejść?

I słowa na koniec warsztatów na temat autyzmu:

Za mało gotowych rozwiązań. Potrzebne nam metody, które na 100 % zadziałają.

Drodzy Nauczyciele,

prowadząc warsztaty nie dam Wam gotowych odpowiedzi- tego możecie być pewni.

Nie widziałam na oczy waszego ucznia- to Wy go znacie,  jeśli nie- zacznijcie właśnie od tego, by go poznać.

Nie ma jednej metody, jednego podejścia, gotowego rozwiązania- jeżeli myślimy o pracy z drugim człowiekiem.

Tylko otwartość i poznanie, indywidualne spojrzenie na świat i życie konkretnej jednostki pozwolą Ci lepiej zrozumieć i pomóc.

Wiedza jest ważna i potrzebna, ale nie wystarczy. Warto zgłębiać temat w świetle nowych badań – ale pamiętajcie:

 „żadna książka, żaden lekarz nie zastąpią czujnej myśli, własnego uważnego spostrzegania” (J. Korczak)

O co więc pytać? Od czego zacząć? Zapytaj:

Jak pomóc sobie? Jak być lepszym nauczycielem? Jak być dobrym obserwatorem?

Jak wykorzystać wiedzę do szukania indywidualnych rozwiązań? A może sam uczeń podpowie Ci- co mu pomoże?

Mi pomaga spokój i bycie na każdej lekcji na 100% Tu i Teraz.

Pomogło mi też zapytanie uczniów, co ich wkurza w nauczycielach. Odpowiedzi to proste wskazówki dla mnie.

Wkurzam się, gdy nauczyciele:

  •  się spóźniają

  • piją kawę na lekcji

  • myślą, że wiedzą wszystko najlepiej

  • wyjmują telefon na lekcji

  • nie słuchają.

Więcej o moich doświadczeniach pracy nauczyciela na warsztatach.

Jak być przyjacielem, ale i przewodnikiem? 

Czy jestem gotowy być wychowawcą:

„który nie wtłacza, a wyzwala, nie ciągnie, a wznosi, nie ugniata, a kształtuje, nie dyktuje, a uczy, nie żąda, a zapytuje”(J. Korczak)

Czy jestem gotowy przestać patrzeć na ucznia wyłącznie przez pryzmat jego diagnozy?

Nie chcesz przecież, by mówiono o Tobie:

– „ma humory- jak każda baba”

– „plotkują, nie przestają gadać- typowe nauczycielki”

-„faceci nie potrafią rozmawiać”.

Nawet jeśli akurat masz humory, plotkujesz, czy jest Ci trudno rozmawiać- nie chcesz być oceniany przez przyklejoną etykietę.

Nie myśl więc stereotypami- odkryj swojego ucznia z jego wyjątkową tożsamością- zrozum i pomóż.

“Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma,
 lecz przez to, czym dzieli się z innymi.”(J. Korczak)

W każdym uczniu jest niezwykły człowiek, może jest też autyzm, ale to zdecydowanie sprawa drugorzędna.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DZIECI – TABLETY – AUTYZM- podsumowanie prezentacji

Wielokrotnie prosiliście o relację z konferencji. Dla wytrwałych- kilka słów o tym, co działo się w Stanach.

W kwietniu 2017 roku uczestniczyłam i zaprezentowałam 2 tematy podczas 5-tej międzynarodowej konferencji dotyczącej rozwoju małego dziecka, zorganizowana przez CCRC Tulsa (Centrum wspierania rozwoju dziecka) pod hasłem A World of Possibilities: It All Starts Here (Świat możliwości: wszystko zaczyna się tutaj).

Wśród prelegentów znaleźli się specjaliści ze Stanów Zjednoczonych, Nowej Zelandii, Izraela oraz Polski. Tematy wystąpień i warsztatów koncentrowały się na szerzeniu podejścia bazującego na szacunku i miłości w pracy z dziećmi 0- 3 r. życia. Oto najważniejsze wnioski:

  1. Praca z dzieckiem musi opierać się na relacji.
  2. Podstawową potrzebą dzieci jest zabawa.
  3. W naszej pracy niezwykle istotny jest szacunek do osób, miejsc, przedmiotów.
  4. W ruchu nasz mózg pracuje bardziej efektywnie.
  5. Od pierwszych dni życia dziecka powinniśmy stawiać na wspieranie rozwoju komunikacji przez budowanie samoświadomości, dawanie wyborów.
  6. Każdy nauczyciel, terapeuta, opiekun może być leaderem.

Tematy moich prezentacji:

  1. Nasze dzieci dzisiaj. – Prezentacja ukazująca specyfikę zmian wpływających na rozwój dziecka w 21-wszym wieku.
  2. Drzewo życia: wspieranie rozwoju funkcji wykonawczych u małych dzieci.

Podzielę się tematyką pierwszej z prezentacji, w której skupiłam się na przedstawieniu zagrożeń korzystania z urządzeń mobilnych przez małe dzieci. Prezentowane dane opierałam między innymi na wnioskach przedstawionych w kampanii „Mama, Tata, Tablet” Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę- dawniej Fundacji Dzieci Niczyje.

PREZENTACJA – NASZE DZIECI DZISIAJ

W tym głośnym i szybkim świecie często gubimy właściwy kierunek. Dużo energii wkładamy w planowanie naszej przyszłości- przyszłości naszych dzieci. Wybór przedszkola jest dziś niemal tak ważny jak decyzja o odpowiednim Uniwersytecie. Koncentrując się na tym, co będzie JUTRO ignorujemy to, co sprawia że nasze dzieci są zaangażowane, ciekawe, zadowolone, smutne, zaskoczone lub złe- DZISIAJ. Gdy rodzice myślą o przyszłości- dzieci zwyczajnie chcą być dziećmi.

To właśnie dzisiaj możemy zrobić coś dla naszych pociech, spędzając z nimi więcej czasu i pamiętając o realizacji ich podstawowych potrzeb- tu i teraz. Niestety patrząc na statystyki pokazujące, w jaki sposób dzieci spędzają czas wolny w świecie przepełnionym stymulacją i ekranami, w dobie rozwoju technologii – wniosek sam się nasuwa- CZAS NA ZMIANY!

Moje zmartwienia dotyczą kontaktu dzieci z urządzeniami mobilnymi od pierwszych dni życia. W internecie mnóstwo jest reklam specjalnych tabletów dla najmłodszych opatrzonych hasłami: „możesz utrzymać  ich uwagę przez godziny- dzięki specjalnym grom i aplikacjom”; „to jest tak wygodne rozwiązanie: dzieci są zainteresowane aplikacją, więc nie płaczą, są spokojne podczas podróży lub zakupów”, „smartfony są prawdziwymi wybawicielami podczas podróży”. Szukając aplikacji dla dzieci przed 3 rokiem życia- możemy wybierać pośród setek proponowanych produktów- oczywiście wszystkie mają walory edukacyjne. Dzieci dwuletnie budują wieżę na tablecie- ale nie potrafią dobrze chwycić drewnianego klocka. Coraz częściej obserwuje się u małych dzieci: zaburzony kontakt, opóźnienia w  rozwoju komunikacji, problemy w zakresie motoryki,  obniżoną samokontrolę, trudności z zasypianiem. Przyczyna może być bardzo prosta- niewystarczająca ilość- realnej zabawy z rodzicami/ opiekunami; mało czasu spędzanego w ruchu. Pojęcie „dzieci tabletowe” pojawiało się już kilka razy w mediach, między innymi dr Michał Wroniszewski wskazywał na ryzyko błędnej diagnozy spektrum autyzmu u dzieci, których podstawową zabawką jest tablet. Pracując na co dzień z dziećmi, których rozwój przebiega dysharmonijnie, zauważam, że problem nasila się z każdym rokiem.

Ogromną trudnością okazuje się fakt, iż korzystanie z urządzeń mobilnych jest silnie uzależniające. Wystarczy rozejrzeć się wokół, w pracy, w mieście, w metrze, w restauracji, w domu- zawsze towarzyszy nam nasz przyjaciel – smartfon. Niektórzy przyznają, że nie rozstają się z nim nawet w nocy. Nie jest więc zaskoczeniem, że dziecko które posmakowało tej „niezwykłej” stymulacji będzie się domagało więcej. Choć wiele mówi się o tym, że najmłodszym dzieciom nie służy zabawa na tabletach, smartfonach, czy godziny spędzone przed ekranem- coraz więcej rodziców posiłkuje się „niezawodną, podręczną nianią”.

By pokazać nasilenie problemu przedstawiłam wnioski z trzech badań:

  1. Korzystanie z urządzeń mobilnych przez małe dzieci w Polsce. – Agnieszka Bąk, Fundacja Dzieci Niczyje 2015 (obecnie Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę)

Wyniki (kwestionariusz on-line dla rodziców 1011 dzieci w wieku 6 miesięcy do 6,5 roku):
– 64% dzieci od 6 miesięcy do 6,5 roku korzysta z urządzeń przenośnych: 43% w wieku 1-2 lat ; 62%  w wieku 3-4 lat

– 30% 1-2-latków używa urządzeń przenośnych każdego dnia

– 25% badanej grupy korzysta z mobilnych urządzeń na co dzień

– 26% dzieci ma własne urządzenia mobilne

– 79% dzieci korzysta z tabletu lub smartfona do oglądania filmów, a 62% do gry lub używania aplikacji na swoich urządzeniach

– Jednorazowo dzieci spędzają około 1 godziny na urządzeniach mobilnych

– 69% rodziców pozwala swoim dzieciom korzystać z urządzeń przenośnych w celu wykonywania własnych zadań

– 49% rodziców pozwala swoim dzieciom korzystać z tabletów lub smartfonów jako nagrody

– 62% rodziców zawsze lub prawie zawsze towarzyszy swoim dzieciom przy użyciu urządzeń mobilnych,

– 63% dzieci korzystało z urządzeń bez określonego celu.

  1. Rola rodziców i mediacji rodzicielskiej w korzystaniu z urządzeń mobilnych przez dzieci w wieku 0-3 lat: postawy i praktyki rodziców estońskich. -Elyna Nevski, Andra Siibak, Instytut Studiów Społecznych, Uniwersytet Tartu, Tartu, Estonia 2016

Wyniki badania (kwestionariusz dla rodziców 400 dzieci w wieku 0-3):

– 49,5% dzieci w wieku 0-3 lat może korzystać z urządzeń inteligentnych

– Najczęściej używanymi urządzeniami mobilnymi wśród niemowląt i małych dzieci są smartfony i tablety, używane każdego dnia odpowiednio przez 39,4 i 25,2% dzieci w wieku 0-3 lat

– Częstotliwość korzystania z ekranu dotykowego wśród dzieci wzrasta wraz z wiekiem

– Ponad połowa respondentów (56%) zainstalowała 5-9 aplikacji w smartfonach lub tabletach (28,8%), a 40% z tych aplikacji zostało zgłoszonych do zainstalowania z myślą o ich małych dzieciach. Głównym powodem (31,3%) dla instalacji tych aplikacji według rodziców były uznane korzyści edukacyjne tych aplikacji

  1. Pierwsza ekspozycja i używanie mobilnych urządzeń przez małe dzieci. -Hilda K. Kabali, Matilde M. Irigoyen, Rosemary Nunez-Davis, Jennifer G. Budacki, Sweta H. Mohanty, Kristin P. Leister, Robert L. Bonner Jr, Amerykańska Akademia Pediatrii 2014 r

Wyniki badania (badanie przekrojowe: kwestionariusz dla rodziców 350 dzieci w wieku od 6 miesięcy do 4 lat):

– Prawie wszystkie dzieci (96,6%) korzystały z urządzeń przenośnych, a większość z nich korzystała z nich przed  1 rokiem życia (52% oglądało telewizję, 36% używało ekranu dotykowego, 24% dzwoniło do kogoś, 15% używało aplikacji i 12% korzystało z gier)

– Powody, dla których rodzice dają dzieciom do zabawy urządzenia mobilne: porządki domowe (73%), codzienne zajęcia (60%), by uspokoić dziecko (65%), by położyć dziecko spać(29%)

– Czas spędzony na urządzeniach wzrastał wraz z wiekiem, z 26% 2-latków i 38% 4-latków używających urządzeń przez co najmniej godzinę dziennie.

Podsumowując powyższe badania, warto podkreślić wyniki wspólne dla wszystkich trzech raportów:
– Większość dzieci zaczęła używać urządzeń mobilnych przed 1 rokiem życia.

– Najpopularniejszymi urządzeniami wśród niemowląt i małych dzieci są smartfony i tablety.

– Częstotliwość korzystania z ekranu dotykowego wśród dzieci wzrasta wraz z wiekiem.

– Większość rodziców pozwala swoim dzieciom korzystać z urządzeń mobilnych w celu wykonywania własnych zadań.

Temat podczas konferencji wzbudził sporo refleksji i dyskusji. Dzisiaj zmierzamy w kierunku, w którym każdy w mniejszym lub większym stopniu potrzebuje korzystać z urządzeń mobilnych- zarówno dorośli- jak i dzieci. Fakt ten nie daje nam jednak prawa do zabierania dzieciom realnej zabawy i czasu spędzonego z rodziną, gdy mogą naturalnie rozwijać umiejętności społeczne, kreatywność, pewność siebie. Kontakt z mediami jest nieunikniony- natomiast rodzice i opiekunowie często nie zdają sobie sprawy z konsekwencji zastępowania zabawy i ruchu na świeżym powietrzu przez „edukacyjne aplikacje”.

Podsumowując badania zaprezentowałam film  “Homo tabletis”, pokazujący zagrożenie oraz zawierający proste wskazówki dla rodziców, którzy chcą, by dziecko korzystało z urządzeń mobilnych.

Jak nie być „tabletowym rodzicem”:

-poczekać minimum do 2 roku życia z udostępnieniem dziecku tabletu lub smartfona,

-być obecnym podczas tej zabawy, rozmawiać o niej,

– ograniczyć czas zabawy do 15 minut jednorazowo, 30 minut dziennie,

– zadbać o dobór treści,

– pamiętać, że korzystanie z urządzeń mobilnych przed snem dodatkowo pobudzi dziecko.

Wiele aplikacji nie jest określane przez twórców, dla jakich dzieci zostały zaprojektowane. Większość, z których korzystają już roczne dzieci przeznaczona jest dla wieku powyżej czerech lat.

Jak zatem ostrzegać/ informować rodziców? Kampanie i filmy, pokazujące problem wciąż powstają. Czy jesteśmy w stanie zatrzymać tę falę? Na zakończenie wspólnie z uczestnikami konferencji zastanawialiśmy się nad możliwymi rozwiązaniami, które mogłyby zmniejszyć istniejący problem- zbyt wczesnego udostępniania dzieciom urządzeń mobilnych oraz czasu spędzanego w ten sposób. Powstało kilka pomysłów, ale czekam na kolejne!

Jeżeli Ty masz dobry pomysł -jakie zmiany są potrzebne- jak możemy je wprowadzić w życie- zachęcam do kontaktu!

Literatura:

  1. Korzystanie z urządzeń mobilnych przez małe dzieci w Polsce. – Agnieszka Bąk, Fundacja Dzieci Niczyje 2015 (obecnie Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę)
  2. Rola rodziców i mediacji rodzicielskiej w korzystaniu z urządzeń mobilnych przez dzieci w wieku 0-3 lat: postawy i praktyki rodziców estońskich. -Elyna Nevski, Andra Siibak, Instytut Studiów Społecznych, Uniwersytet Tartu, Tartu, Estonia 2016
  3. Pierwsza ekspozycja i używanie mobilnych urządzeń przez małe dzieci. -Hilda K. Kabali, Matilde M. Irigoyen, Rosemary Nunez-Davis, Jennifer G. Budacki, Sweta H. Mohanty, Kristin P. Leister, Robert L. Bonner Jr, Amerykańska Akademia Pediatrii 2014 r

 

Na niebiesko dla autyzmu- Światowy Dzień Wiedzy na temat Autyzmu

„Na niebiesko dla autyzmu” to ogólnoświatowa już akcja polegająca na wyrażeniu solidarności z osobami dotkniętymi autyzmem poprzez podświetlenie na niebiesko budynków publicznych i komercyjnych. Do akcji włączają się też szkoły, przedszkola, ośrodki terapeutyczne oraz prywatne osoby poprzez dekorowanie okien, sal czy ubieranie się na niebiesko tego dnia. Aż trudno uwierzyć, że sama akcja zapoczątkowana została nie tak dawno, bo 1 kwietnia 2010 roku, w noc poprzedzającą Światowy Dzień Autyzmu (2 kwietnia).  Wieczorem ikony punktów orientacyjnych na całym świecie – w tym Empire State Building w Nowym Jorku, CN Tower w Toronto – jak również lotniska, mosty, muzea, sale koncertowe, restauracje , szpitale, sklepy- razem ponad 100 obiektów w ponad 16 miastach USA i dziewięciu krajach na całym świecie zostały oświetlone na  niebiesko. Od kolejnego roku akcja została przeniesiona na 2 kwietnia  i zaczęła funkcjonować pod nazwą „Light It Up Blue”. W Polsce została rozpropagowana między innymi dzięki Fundacji SYNAPSIS, która na stronie http://synapsis.org.pl/pomoc/ podaje, że tym roku w pierwszych dwóch dniach kwietnia dla autyzmu zaświeci się około 100 budynków, między innymi: Plac Zamkowy, Marynarska Business Park czy Warsaw Trade Tower. Warto dodać, że World Autism Awareness Day został zapoczątkowany 2 kwietnia 2007 roku przez United Nations. Z pewnością jednak siła akcji „Light It Up Blue” organizacji Autsim Speaks sprawiła, że dziś data ta jest kojarzona z autyzmem na całym świecie.

W lutym tego roku odwiedziłam Fundację Autism Speaks w Nantucket. Miałam okazję poznać historię oraz dowiedzieć się jak wyglądają jej główne działania. Istotnym faktem jest to, iż organizacja ta została zapoczątkowana przez dziadków chłopca z autyzmem. Działania Autism Speaks to przede wszystkim badania nad przyczynami oraz profilaktyką autyzmu, rzecznictwo, zwiększanie świadomości społecznej na temat autyzmu oraz wspierania rodzin dotkniętych autyzmem o zasięgu ogólnoświatowym. Dzięki organizacjom takim jak Autism SpeaksEffatha  czy Fundacja SYNAPSIS każdego dnia wiemy więcej na temat autyzmu – łatwiej jest zapobiegać, wspierać, rozumieć.

Zachęcam do wyrażenia swojej solidarności wobec osób i rodzin dotkniętych autyzmem – 2 kwietnia „zaświeć” lub ubierz się na niebiesko, podziel się swoją wiedzą z innymi!!!

Blogi, na które musisz zajrzeć!

Po co ludzie piszą blogi? Żeby dotrzeć ze swoimi myślami do wielu osób, by dzielić się tym, co nam siedzi w głowie. Blogów coraz więcej i więcej – kulinarnych, podróżniczych i wielu innych… Autonomia to blog o spectrum autyzmu pisany z perspektywy psychologa i pedagoga. Jednak któż , jak nie same osoby ze spektrum najlepiej opowiedzą o tym temacie. Jeśli jesteś ciekawy czym jest autyzm, jak widzą świat osoby z autyzmem warto zajrzeć na blogi pisane głównie przez osoby z autyzmem lub Zespołem Aspergera:

aspiphotography.wordpress.com– blog fotograficzny, prowadzony przez chłopaka z ZA

http://autyzmwszkole.wordpress.com – pisany przez mamę 2 chłopaków: 1 z diagnozą autyzmu, 2 z dużym prawdopodobieństwem także ze spectrum

http://666rem.wordpress.com– pisany przez osobę z autyzmem

http://emmashopebook.com– blog pisany przez dziewczynę z autyzmem; początkowo przez jej rodziców, jednak od kiedy Emma w 2012 roku zaczęła komunikować się pisząc na klawiaturze, forma bloga również się zmieniła-blog stał się głosem niemówiącej Emmy

faithhopeloveautism.blogspot.com– blog będący głosem niemówiącego chłopaka z autyzmem

kociswiatasd.blox.pl– blog pisany przez dziewczynę z autyzmem

pieknibestiaiasperger.blogspot.com– blog dwojga ludzi po 20-tce, jak sami piszą  z kotem i ZA w tle

wiadremwleb.pl– blog pisany przez kobietę z Zespołem Aspergera, pseud. Aveline Neve

zasparagusemnaty.blogspot.com – blog pisany przez partnerkę mężczyzny z ZA dla kobiet, które żyją w związkach z mężczyznami z Zespołem Aspergera.

Ciekawej lektury!

Autyzm w metrze

6:50 wybiegam na szkolenie; najpierw z buta na Wileński a potem do metra, dziś ten dzień , kiedy wolałabym tam nie wsiadać, nie ma gdzie palca wcisnąć…

Mała przestrzeń – dużo ludzi… Czyjś oddech na Twojej szyi, twoje plecy przy plecach innej osoby, rozmowy, muzyka w nie twoich słuchawkach- a jednak głośno, perfumy zmieszane z zapachem potu, frytek, futra…do tego światło tak ostre, że chcesz zamknąć oczy, a dźwięk hamowania na każdej stacji sprawia, że zaciskasz nie tylko zęby, ale wszystkie wnętrzności… Podróż metrem – nic takiego, dzień jak co dzień………………. Wysiadasz——————— czujesz ulgę, ale jesteś tak zmęczony, że przez kolejne dwie godziny nie docierają do Ciebie żadne słowa, żadne informacje.

Mi jest lepiej już po minucie, ale każdy ma inną wrażliwość sensoryczną.

Nie oceniaj osób, które jadąc metrem pełnym ludzi zatykają uszy, dziwnie się rozglądają, kiwają się, a czasem szepczą lub krzyczą, być może nie radzą sobie z nadmiarem bodźców sensorycznych.

Temat zmysłów i autyzmu był głośny podczas jednej z kampanii społecznych Fundacji SYNAPSIS. Pamiętacie jak Bartek Topa wcielił się w osobę z autyzmem, między innymi podczas podróży metrem? To była rola aktorska, choć dla wielu osób to codzienność.

Opis kampanii społecznej z udziałem Bartka Topy

A poniżej film z kampanii:

Źródło filmu: youtube.com

© 2019 Autonomia

Theme by Anders NorenUp ↑