“Fly away” to film, który dobitnie uzmysławia, jak autyzm może wpływać na funkcjonowanie rodziny.

Jeanne samotnie wychowuje swoją prawie dorosłą córkę, Mandy, która ma autyzm. Zbliżające się osiemnaste urodziny oraz zgłaszane przez nauczycieli trudności Mandy w szkole, prowadzą do stawiania sobie wielu trudnych pytań o dalszy los dziewczyny i jej matki.

„Fly away” porusza wiele trudnych tematów: sprzężone niepełnosprawności (autyzm i niepełnosprawność intelektualna), samotne wychowywanie prawie dorosłej dziewczyny z autyzmem, perspektywy edukacji i terapii dla dorosłych osób z ASD.

Film przedstawia amerykański system opieki i terapii ASD, w którym zapewnione jest miejsce także dla pełnoletnich osób z autyzmem. Jak dobrze wiemy, w Polsce, nadal brakuje miejsc, w których terapię i/lub pracę mogą odnaleźć nasi podopieczni. Pracownia Rzeczy Różnych Fundacji SYNAPSIS w Wilczej Górze oraz Farma Życia prowadzona przez Fundację Wspólnota Nadziei to szczególne wyjątki w naszym kraju.

W jednym z postów podsumowałam konferencję (tutaj możecie o niej przeczytać), podczas której można było usłyszeć, że rodzic nie ma prawa się wypalić. „Fly away” wprowadza niewygodne dla nas wątki: wyczerpania opieką nad dzieckiem z ASD, decyzji o tym, by placówka zajęła się terapią i całodobową opieką dziecka, szansą na nowy związek dla samotnego rodzica wychowującego dziecko ze spektrum. Czy rodzic może się wypalić? Czy rodzic może przekazać trud opieki komuś innemu? Te pytania na pewno pojawiać się będą po obejrzeniu tego filmu.

Trailer:

Źródło zdjęcia: Wikipedia