6:50 wybiegam na szkolenie; najpierw z buta na Wileński a potem do metra, dziś ten dzień , kiedy wolałabym tam nie wsiadać, nie ma gdzie palca wcisnąć…

Mała przestrzeń – dużo ludzi… Czyjś oddech na Twojej szyi, twoje plecy przy plecach innej osoby, rozmowy, muzyka w nie twoich słuchawkach- a jednak głośno, perfumy zmieszane z zapachem potu, frytek, futra…do tego światło tak ostre, że chcesz zamknąć oczy, a dźwięk hamowania na każdej stacji sprawia, że zaciskasz nie tylko zęby, ale wszystkie wnętrzności… Podróż metrem – nic takiego, dzień jak co dzień………………. Wysiadasz——————— czujesz ulgę, ale jesteś tak zmęczony, że przez kolejne dwie godziny nie docierają do Ciebie żadne słowa, żadne informacje.

Mi jest lepiej już po minucie, ale każdy ma inną wrażliwość sensoryczną.

Nie oceniaj osób, które jadąc metrem pełnym ludzi zatykają uszy, dziwnie się rozglądają, kiwają się, a czasem szepczą lub krzyczą, być może nie radzą sobie z nadmiarem bodźców sensorycznych.

Temat zmysłów i autyzmu był głośny podczas jednej z kampanii społecznych Fundacji SYNAPSIS. Pamiętacie jak Bartek Topa wcielił się w osobę z autyzmem, między innymi podczas podróży metrem? To była rola aktorska, choć dla wielu osób to codzienność.

Opis kampanii społecznej z udziałem Bartka Topy

A poniżej film z kampanii:

Źródło filmu: youtube.com