Autonomia

Blog o autyzmie

Page 2 of 5

Dlaczego podskakuję/ macham/ mruczę?

„wyobraź sobie, że pośrednik między tobą a twoim ciałem znika. Znika też osoba odpowiedzialna za kontrolę nad twoimi zmysłami, myślami, umiejętnościami komunikacyjnymi. Pozostajesz zdany jedynie na siebie – własną wolą musisz zmusić ciało do najmniejszego ruchu, zewsząd zalewają cię impulsy, wrażenia i sygnały, na które nie masz wpływu” (Higashida Naoki, „Dlaczego podskakuję?” Wyd. W.A.B.,2015)

Kolejny dzień w szkole, szatnia, stresujący dzień- wycieczka do teatru- będzie się działo… Stres przed zmianą, nowym miejscem, przed podróżą metrem- tyle rzeczy, nad którymi nie masz kontroli…
Jeszcze nie wyszliście ze szkoły, a już jest ciężko- bodźce docierające do ciebie, wprost zalewają swoją intensywnością, pomiędzy szmerami, zapachami i hałasem, pojawia się „Ubieraj się, wszyscy na Ciebie czekają” … „Ubieraj się”….
Co zrobić, od czego zacząć, czemu nauczycielka stoi tak blisko i wciąż powtarza te słowa: „Ubieraj się- musimy wychodzić”. Buty, czy kurtka- nie chcesz popełnić błędu- myślisz: co najpierw??? Trudno się skoncentrować, podchodzi jakiś uczeń i krzyczy: „Szybciej- spóźnimy się”- informacji jest za dużo- zaczynasz podskakiwać, cichutko mruczysz i dyskretnie poruszasz palcami….
„STOP”, „Ręce spokojne”, „Cicha buzia”…….pani nauczycielka wspomagająca naprawdę się stara.. jednak, nie próbuje zrozumieć, czemu podskakujesz– jedyne, co stara się zrobić to zatrzymać twoją stymulację.
Autostymulacje, „IZMY”, stereotypie- to słowa używane zamiennie, uważane w większości za zachowania trudne, niepożądane, nieakceptowalne społecznie. Co więcej -na stronach ośrodków, zajmujących się terapią- możemy znaleźć procedury, jak im zapobiegać i efektywnie „eliminować”. Włos na głowie mi się jeży, gdy czytam porady specjalistów: „możemy dać dziecku wybór pomiędzy zjedzeniem ulubionego jedzenia, obejrzeniem ulubionej bajki lub autostymulowaniem się”
„umożliwiamy dziecku stymulowanie się w określonych momentach- jako nagrodę za pożądane zachowanie”.
Dokąd prowadzi takie podejście?? Do eliminacji zachowań niepożądanych, czy do zrozumienia dziecka? Jednak łatwiej jest uzyskać dobre wyniki badań- eliminując, wyznaczając czas, zatrzymując i licząc. Poczucie bezpieczeństwa, zaufanie- a z drugiej strony poziom stresu, nie tak łatwo zmierzyć timerem.

Zachęcam wszystkich do tego, by zacząć od poszukania odpowiedzi na pytanie „Dlaczego moje dziecko/ mój uczeń podskakuje/ macha/ mruczy?”
Wychodząc od przyczyny- dając uczniowi- krok po kroku to, czego potrzebuje, zaczynając od potrzeb sensorycznych, nawiążemy relację, będziemy w stanie pracować nad motywacją i nauką. Razem jesteśmy w stanie dojść do momentu, gdy autostymulacje będą mniejsze, bardziej dyskretne, ale zapewne wciąż potrzebne. Każdy z nas ma przecież soje stymulacje- poruszanie nogą, palcami, pstrykanie palcem, zabawa włosami.
Jeżeli Twój uczeń/ Twoje dziecko coś robi- robi to, z jakiegoś powodu.

Zachęcam Was do wysłuchania Caui, która specjalnie na moją prośbę opowiedziała o swoich „IZMACH”:
• To jest bardzo dobre dla mnie. To mnie relaksuje, daje mi szczęście. Rozumiem siebie, to mój ”sprawdzian”. Rozumiem wtedy siebie, bo jestem zadowolona i spokojna.
• To jest dla mnie ważne. Ludzie, którzy chcą zatrzymać autostymulacje, nie wiedzą/ nie rozumieją, że one sprawiają, że czuję się dobrze.

Caui o „izmach”

http://vencerautismo.org/

Caui, dziękuję Ci, za pomoc w rozumieniu, jak być DLA ucznia, a nie dla wyników badań. P.

P.S. Rodzicu, Nauczycielu- Nie mów stop #zacznijodsensoryki poznaj 4 kroki do #efektywneuczeniesię

szkolenia i superwizje na zamówienie

Czytamy „Kaktus na Walentynki czyli miłość Aspergerowca”

Książka dr Peter’a Schmidta to jedna z niewielu pozycji książkowych dotyczących w głównej mierze bliskich związków (i wszystkiego, co się z nimi wiąże: zauroczeniem, miłością, seksualnością) napisanych przez osoby z zespołem Aspergera. Dla mnie, jako specjalisty pracującego z osobami z ASD i ich rodzinami, jest to najcenniejsza wiedza, gdyż pochodzi ona od osoby mającej ZA (w przeciwieństwie do informacji czerpanych od rodziców, innych profesjonalistów).

Continue reading

Szczepienia a autyzm

W jednym z ostatnich wpisów, który znajdziecie tutaj, poruszone zostały najważniejsze informacje dotyczące szczepień. W dzisiejszym artykule chciałabym zgłębić związek pomiędzy szczepionkami i autyzmem.

Od kilkunastu lat trwa burzliwa dyskusja między zwolennikami i przeciwnikami szczepienia dzieci. Internet pełen jest informacji popierających oba stanowiska. Jeżeli będziemy szukać danych potwierdzających tezę, że szczepionki wywołują autyzm, odnajdziemy mnóstwo stron i doniesień z badań, które z pewnością utwierdzą nas w przekonaniu, że śmiało możemy winić szczepionki za wystąpienie objawów ASD. Natomiast jeśli zagłębimy się w rejony stron i blogów prowadzonych przez zwolenników szczepień, dostarczone nam zostaną silne podstawy do wiary w sensowność szczepienia dzieci.

Postaram się pokrótce naświetlić źródło kontrowersji wokół szczepionek i ich związku z autyzmem.

Continue reading

Szczepionki. Podstawowe informacje.

O napisaniu tekstu o szczepionkach myślałam od bardzo dawna. Temat ten budzi wiele bardzo różnych emocji wśród rodziców, lekarzy, terapeutów, dziennikarzy itd. Ponieważ temat szczepień jest bardzo obszerny, zdecydowałam się podzielić artykuł na kilka tekstów. Pierwszy z nich będzie wyjaśniał czym jest szczepienie, jaka jest historia stosowania szczepionek i jaki jest ich skład. W następnym wpisie poruszę temat związku między szczepieniami a autyzmem. Warto jednak zapoznać się z dzisiejszym wpisem, by właściwie zrozumieć kontrowersje wokół szczepionek.

Pisząc ten artykuł sięgałam do książki Izabeli Filc- Redlińskiej „Szczepionki. Nie daj się zwariować”.

Continue reading

10 strategii, które przydadzą Ci się podczas lekcji z uczniem z autyzmem

Nauczycielu, jeżeli w Twojej grupie jest uczeń ze spektrum autyzmu te strategie są dla ciebie! Zatrzymaj się chwilę nad kazdym z punktów i pomyśl, jak wprowadzić go w życie. Okaże się, że jest to całkiem proste!

1. Zadbaj o jasną organizację czasu i przestrzeni.
Bądź punktualny. Unikaj chaosu i długiego oczekiwania.
Informuj o przebiegu dnia.
Niech twoi uczniowie mają jasność, co mają robić w danej chwili, a co nastąpi potem. Uprzedzaj o planowanych zmianach/ zastępstwach.
2. Wizualizuj reguły obowiązujące w grupie oraz zasady dotyczące poszczególnych uczniów.
W miarę potrzeby możesz wprowadzać pozytywne zasady indywidualne lub zawierać kontrakt z uczniami. Pamiętaj, że zbyt dużo reguł sprawi, że nie będą one przestrzegane. Wybierz jedną lub dwie najważniejsze zasady i umieść je na ławce ucznia w formie wizualnej.
3. Do swoich wypowiedzi dołącz jak najwięcej wizualizacji. Stosuj plansze, schematy, mapy myśli.
4. Obserwuj czy kolega z ławki jest dobrym partnerem dla ucznia z autyzmem. Jeżeli widzisz taką potrzebę- zaproponuj zmiany.
5. Wyznaczaj zadania/funkcje: dyżurny, pomocnik, zgodnie z zainteresowaniami, potrzebami uczniów.
6. Stosuj strategie proaktywne. Jeżeli chcesz ocenić pracę ucznia na lekcji- dokładnie nazwij, to co zrobił dobrze.
7. Ignoruj drobne zachowania, które zwracają twoją uwagę.
8. Zapewnij przerwy, jeżeli jest taka potrzeba. Umów się z uczniem jak często oraz w jaki sposób może sygnalizować potrzebę przerwy. Ustalcie, co w tym czasie uczeń może robić.
9. Bądź konsekwentny, wyznaczając jasne granice wzmocnisz poczucie bezpieczeństwa.
10. ZACZNIJ OD TEGO PUNKTU!!
Zadbaj o potrzeby sensoryczne. Hałas, szum, ostre światło, siedzenie przy drzwiach, które stale się otwierają, powiew powietrza z klimatyzacji mogą być czynnikami zakłócającymi poczucie komfortu podczas lekcji. Zapytaj ucznia, gdzie chciałby siedzieć, wyjdź naprzeciw jego potrzebom. Podczas przerw zapewnij mu wyciszenie lub możliwość ruchu, ćwiczeń stymulujących czucie głębokie.

LIST DO NAUCZYCIELA

Drogi Nauczycielu, Terapeuto

W tym szczególnym dniu zamiast życzeń przesyłam piosenkę, mając nadzieję, że dzięki niej lepiej zrozumiesz swojego ucznia  z autyzmem.

Jeżeli Twój uczeń z autyzmem  ma trudności sensoryczne, zdarza mu się zamykać w sobie,  nie reagować na komunikaty, ani bodźce, skakać i głośno krzyczeć, spróbuj pomyśleć jak Ty reagowałbyś na świat, za którym nie nadążasz.

Gdyby wszystkie docierające do Ciebie dźwięki były tak samo głośne, wszystkie zapachy tak samo intensywne, każdy dotyk bolesny, a informacje wzrokowe nie tworzyły spójnej całości- czy nie czułbyś się jak w kołowrotku, z którego chcesz uciec? Czy nie szukałbyś spokojnego miejsca, a może po prostu schowałbyś się pod ciężkim kocem, odcinając się od nadmiaru bodźców.

Przeczytaj fragment dobrze znanej Ci piosenki, tak gdyby wypowiadał je twój uczeń:

„Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam 
Na pierwszej stacji, teraz, tu! 
Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat bo wysiadam 
Przez życie nie chce gnać bez tchu 

Jak w kołowrotku bezwolnie się kręcę 
Gubiąc wątek i dni 
A jakiś bies wciąż powtarza mi: prędzej! 
A życie przecież po to jest, żeby pożyć 
By spytać siebie: mieć czy być?”

piosenka „Ja wysiadam” https://www.youtube.com/watch?v=eIzmSk5s-_g

Teraz nie tylko widzisz, jak ciężko jest żyć w kołowrotku pełnym bodźców, ale też słyszysz wołanie o pomoc „Nie chcę gnać bez tchu”.

Jeżeli chcesz pomóc osobie z autyzmem z nadmiarem bodźców możesz pamiętać o kilku prostych zasadach:

  1. Dostosuj tempo i przebieg dnia do potrzeb i możliwości osoby z autyzmem.
  2. Jeżeli jest taka potrzeba ogranicz dopływające bodźce.
  3. Zapewnij przerwy na stymulację lub relaks. Zazwyczaj pomaga masaż, ćwiczenia stymulujące czucie głębokie lub odpoczynek pod ciężkim kocem.

Wracając do słów piosenki, chcę zwrócić Twoją uwagę na ostanie słowa i zachęcam do spytania  siebie, co jest ważne „Mieć czy być”.

Drogi Nauczycielu, Terapeuto-  czy istotne jest, jak wiele osiągnie twój uczeń, ile wysokich wyników będzie „MIEĆ”, jeżeli droga do celu była dla niego trudnym i stresującym przeżyciem? Pamiętaj, jak ważne jest prawo każdego z nas do tego, aby BYĆ w pełni sobą i BYĆ szczęśliwym człowiekiem. Pogoń, kołowrotek, chęć posiadania coraz więcej dóbr, punktów, dobrych ocen, choć czasem nie warto…

P.S. Życzę Ci byś BYŁ dobrym Nauczycielem.

Twoja P.

Autyzm w kulturze#6

„Fly away” to film, który dobitnie uzmysławia, jak autyzm może wpływać na funkcjonowanie rodziny.

Jeanne samotnie wychowuje swoją prawie dorosłą córkę, Mandy, która ma autyzm. Zbliżające się osiemnaste urodziny oraz zgłaszane przez nauczycieli trudności Mandy w szkole, prowadzą do stawiania sobie wielu trudnych pytań o dalszy los dziewczyny i jej matki.

Continue reading

Diagnoza autyzmu – co dalej? Dokumenty

Usłyszenie informacji „Państwa dziecko ma autyzm” (lub innej diagnozy ze spektrum autyzmu) jest zapewne jedną z najtrudniejszych wiadomości, jakie można otrzymać będąc rodzicem.

W tym artykule chciałabym się skupić na działaniach, które mogą podjąć rodzice po usłyszeniu diagnozy ASD. Wielu rodziców w trakcie tego spotkania nie jest już w stanie skupić się na pozostałych informacjach przekazywanych przez terapeutów. Wielu rodziców z powodu ogromnego napięcia, emocji, nie ma pojęcia, jakie pytania zadać diagnostom.

Continue reading

Czemu mycie zębów jest takie trudne?-czyli słów kilka o funkcjach wykonawczych

FUNKCJE WYKONAWCZE

Dziś opowiem Wam o sześcioletniej Amelce- ślicznej, pogodnej, niezwykłej. W jej zielonych oczach jest coś tajemniczego, co ciężko ubrać w słowa. Dziewczynka kocha konie i książki. Poznałyśmy się dwa lata temu. Amelka była spokojna i zadowolona, gdy mogła spędzać czas w ulubionym kąciku zabaw. Nie lubiła zmian i nie cierpiała koloru czerwonego. Spędzając z nią więcej czasu dostrzegałam, że codzienne czynności, jak ubieranie się, mycie czy porządkowanie pokoju sprawiają jej ogromną trudność. Przyglądając się z bliska zobaczyłam, że jej zachowanie podczas zabawy, posiłków i spacerów jest mało elastyczne, monotonne, powtarzające się, czasem pozbawione celu. Zrozumiałam, że wydawałoby się proste czynności są ogromnym wyzwaniem dla tej małej, pogodnej istoty. Zobaczcie, jakie trudności miała Amelka, gdy mama lub tata wołali ją, by umyła zęby:

  1. Często wcale nie reagowała.  Zdarzało się, że szła do kuchni lub toalety zamiast do łazienki.
  2. Nie wiedziała, co będzie jej potrzebne do mycia zębów. Czasem rozbierała się i wchodziła do wanny.
  3. Jeżeli jest już była w łazience i miała potrzebne przedmioty, potrzebowała dalszych szczegółowych instrukcji. Bez podpowiedzi i pomocy- zachowanie Amelki było chaotyczne, np. odkręcała wodę i zaczynała myć ręce; zdejmowała przedmioty z półek i zaczynała się nim przyglądać.
  4. Gdy miała już pastę na szczoteczce, miała problemy z rozpoczęciem lub zakończeniem czynności, np. myła-myła-myła. Bardzo trudne było zaplanowanie kolejnych ruchów, zazwyczaj szczotkowała w jednym miejscu.
  5. Zdarzało się połykanie pasty/ gryzienie szczoteczki/trudności z wypluwaniem pasty/ brak umiejętności płukania buzi/ wyciskanie całej tubki pasty.

Gdy pomyślimy o dzieciach, które uczą się, jak myć zęby- każde miało podobne trudności. Pytanie, dlaczego nauka tej czynności trwała u Amelki ponad dwa lata?

Czemu mycie zębów do dziś jest dla niej trudne, choć potrafi czytać i ma tak dobrą pamięć, że po jednym przeczytaniu książki o zwierzętach, pamięta wszystkie nazwy??

Wynika to z zaburzeń funkcji wykonawczych, na które składają się następujące zdolności odpowiedzialne za kontrolowanie własnego działania i podejmowanie aktywności ukierunkowanej na osiągnięcie określonego celu:

  1. planowanie,
  2. odporność na dystraktory,
  3. zdolność do koncentracji na zadaniu,
  4. samokontrola – powstrzymywanie się od niewłaściwych reakcji,
  5. monitorowanie poziomu wykonania zadania,
  6. wykorzystywanie informacji zwrotnych oraz elastyczne dostosowywanie się do zmieniających się okoliczności.

Na co dokładnie przekłada się brak tych umiejętności w codziennym życiu?

  1. Problemy z planowaniem i organizowaniem swojego działania.
  2. Nadmierna koncentracja na szczegółach.
  3. Ograniczone wzorce zainteresowań i zachowań.
  4. Trudności z czekaniem.
  5. Nieumiejętność działania w sposób elastyczny, kreatywny.
  6. Preferowania działania według schematu.
  7. Nauka krok po kroku lub na pamięć.
  8. Trudności z przestawianiem się na nowe zadanie oraz z ignorowaniem nieznaczących bodźców.

Głównym problemem osób z autyzmem jest zaplanowanie aktywności w taki sposób, żeby osiągnąć określony efekt oraz elastyczne dostosowanie zachowania do sytuacji. Codzienne czynności, takie jak: mycie czy ubieranie się stają się wyzwaniem trudnym do opanowania, a czasem celem niemożliwym do osiągnięcia bez pomocy. Najgorsze jest, gdy pewna umiejętność zostanie opanowana, ale okazuje się , że zmiana jednego z czynników potrafi zaburzyć działanie np.

– mycie zębów w innej łazience,

– zmiana szczoteczki,

– inny smak pasty do zębów.

Dlatego podczas nauki tak ważne jest, by wychodzić poza schematy i od samego początku dbać o wprowadzanie małych zmian, by nasza Amelka umiała myć zęby, a nie tylko odtwarzać czynności zamieszczone na planie, zawsze niebieską szczoteczką i biało- zieloną pastą. Jak rozwijać prawidłowo funkcje wykonawcze, by nie pogłębiać trudności, które z nich wynikają?? Na pewno jeszcze na temat napiszę. Dużo więcej o rozwoju funkcji wykonawczych możecie dowiedzieć się w praktyce na moim szkoleniu „Efektywne uczenie się dzieci z autyzmem”.

Zachęcam was także do zapoznania się z ciekawym programem dotyczącym rozwoju funkcji wykonawczych, którego autorką jest Ellen Galinsky:

POZYTYWNIE-10 komunikatów, które pomogą Ci zbudować relację z dzieckiem z autyzmem

„Mów dziecku, że jest dobre, że może, że potrafi” Janusz Korczak

Komunikacja to nieodłączny element naszego życia, podstawa dobrych relacji. Dzięki niej wyrażamy swoje potrzeby, okazujemy emocje, prowadzimy dialog, budujemy relacje.

U osób z autyzmem komunikacja jest jedną z kluczowych trudności. Od braku mowy, opóźnienia jej rozwoju, poprzez trudności  w komunikowaniu się niewerbalnym, ale także problemów w adekwatnym odbieraniu komunikatów do szerokiego zasobu słownictwa, długich monologów— Komunikacja jest utrudniona.

Jest wiele metod, podejść rozwijających tę sferę, ale ja chcę się dziś zatrzymać na komunikatach, które my kierujemy do dziecka z autyzmem.

Ze względu na to, że w sferze tej występują trudności, często koncentrujemy się na rozwoju rozumienia i korzystania z podstawowych pojęć przez dziecko, np. lala, miś, auto, pić, tak. W pracy terapeutycznej nasze komunikaty to w dużej mierze pytania typu: Co to? Co chcesz? Chcesz pić? lub wypowiedzi nakazujące , co dziecko ma zrobić: Załóż buty. Daj piłkę. Wstań. Usiądź.

Biorąc pod uwagę zakres rozumienia mowy i poziom funkcjonowania dziecka nasze działania są zapewne słuszne. Ale chciałabym, by prócz terapii rozumienia i rozwijania mowy nie zapomnieć o tak ważnej roli komunikowania się, jaką jest przekazywanie emocji i budowanie relacji.

Jak wiemy, komunikacja to nie tylko słowa, to nasze gesty, ton głosu, postawa ciała. Chcę dziś zachęcić wszystkich do jak najczęstszych pozytywnych komunikatów, które pomogą zbudować relacje, wzmocnią poczucie bezpieczeństwa, zachęcając dziecko do przekazywania informacji w sposób naturalny, nie w odpowiedzi na polecenie czy pytanie.

Oto 10 pozytywnych komunikatów, które warto wprowadzić do codziennych spotkań:

  1. Uśmiech i ciepłe spojrzenie– pamiętaj o roli komunikatów niewerbalnych, pomoże Ci otwarta postawa całego ciała.
  2. Witaj! Dobrze Cię widzieć!– okaż radość na widok dziecka, ciepłe przywitanie to podstawa i działa lepiej niż komunikat „Dzień dobry, usiądź”
  3. Dobrze Ci idzie!– zachęcaj dziecko do wyzwań i rozwijania repertuaru swoich zachowań, zwiększając jego poczucie własnej wartości pomożesz mu w osiąganiu elastyczności.
  4. Nie udało się, spróbuj jeszcze raz! Potrafisz!– zapewnij dziecko, ze błąd to nic złego, błędy się zdarzają. Pamiętaj jednak, żeby nie dopuścić do zbyt dużej liczby porażek, gdyż dziecko z autyzmem tego nie lubi. Jeżeli trzeba, pomóż mu osiągnąć sukces zmieniając wymagania.
  5. Możesz wybrać!- takie sformułowanie komunikatu pokazuje dziecku, że faktycznie decyzja należy do niego, choć czasem jej podjęcie bywa trudne, zdecydowanie wzmacnia poczucie tożsamości.
  6. Chcesz mi o czymś powiedzieć?– daj dziecku czas na opowiedzenie swojej historii, okazanie emocji związanych z ważnym wydarzeniem. Jeżeli dziecko nie mówi, a komunikacja jest na podstawowym poziomie, staraj się stopniowo wprowadzać do słownika komunikaty, które będą umożliwiać dziecku okazywanie emocji, przekazywanie relacji np. ze szkoły. Gdy jesteś pewien, co dziecko przekazuje- nazwij komunikat wyrażony mimiką i gestem, pokaż, że rozumiesz i słuchasz.
  7. Lubię Cię!-Taki komunikat połączony ze szczerym uśmiechem, a czasem przytuleniem buduje każdą relację i podnosi poczucie własnej wartości.
  8. Dziękuję!– okaż wdzięczność za wysiłek dziecka, gdy coś zrobiło, pokazało, podało.
  9. Miłego dnia! lub Dobrej zabawy!-pokaż, że chcesz przekazać pozytywną energię na dalszą część dnia.
  10. Do zobaczenia we wtorek!– pokaż emocjami, że cieszysz się na kolejne spotkanie.

 Nawet jeżeli dziecko ma trudność z rozumieniem mowy, korzystając z tych komunikatów -razem poczujecie, że warto być pozytywnym! Na pewno pomoże wam to w zbudowaniu dobrej relacji.

« Older posts Newer posts »

© 2018 Autonomia

Theme by Anders NorenUp ↑